Czy rozwód zwalnia jednego małżonka ze wspólnego kredytu?

Nie, rozwód nie zwalnia żadnego z małżonków ze wspólnego kredytu. Umowa z bankiem obowiązuje dalej, a oboje byli małżonkowie pozostają dłużnikami solidarnymi, więc bank może żądać całej raty od każdego z nich. Wspólny kredyt po rozwodzie przestaje obciążać jedną osobę dopiero wtedy, gdy bank zgodzi się na jej zwolnienie albo kredyt zostanie spłacony. Ani wyrok rozwodowy, ani podział majątku nie zmieniają sytuacji wobec banku. Ustalenia między byłymi małżonkami wiążą tylko ich dwoje. Bank interesuje wyłącznie to, kto podpisał umowę kredytu i czy raty wpływają na czas.

Dlaczego rozwód nie zmienia umowy kredytu?

Rozwód rozwiązuje małżeństwo, ale nie umowy, które małżonkowie zawarli z innymi osobami. Bank jest stroną umowy kredytu, a nie stroną sprawy rozwodowej. Dlatego wyrok sądu rodzinnego nie może zmienić tego, kto odpowiada za spłatę.

Odpowiedzialność solidarna to sytuacja, w której każdy z dłużników odpowiada za cały dług, a wierzyciel sam wybiera, od kogo żąda zapłaty. Bank może ściągać pełną ratę od byłej żony, nawet jeśli to były mąż mieszka w kredytowanym mieszkaniu.

Zgodnie z art. 366 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny (dalej: k.c.) wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników solidarnych łącznie, od kilku z nich albo od każdego z osobna. Zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych. Umowy kredytu podpisywane przez małżonków niemal zawsze zastrzegają taką solidarność, a rozwód jej nie znosi.

  • Bank nie musi pytać, kto „powinien” płacić. Gdy rata nie wpłynie, może upominać się o nią u dowolnego z byłych małżonków.
  • Opóźnienia obciążają oboje. Informacja o zaległości trafia do historii kredytowej każdego kredytobiorcy, co utrudnia późniejsze kredyty.
  • Hipoteka zostaje na nieruchomości. Przy kredycie hipotecznym bank ma też zabezpieczenie na mieszkaniu lub domu, niezależnie od tego, kto jest jego właścicielem po rozwodzie.
  • Wina w rozwodzie nie ma znaczenia dla banku. Orzeczenie o winie wpływa na relacje między małżonkami, a nie na umowę kredytu.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy umowę kredytu podpisała tylko jedna osoba. Wtedy po rozwodzie dłużnikiem osobistym pozostaje wyłącznie ona. Kwestia rozliczenia spłat z majątku wspólnego może jednak wrócić przy podziale majątku.

Czy podział majątku przenosi kredyt na jednego małżonka?

Nie. Podział majątku wspólnego dotyczy tylko aktywów, czyli tego, co małżonkowie posiadają, a nie długów. Nawet jeśli sąd przyzna mieszkanie jednemu z nich, oboje nadal odpowiadają wobec banku za cały kredyt.

Sąd Najwyższy konsekwentnie przyjmuje, że w sprawie o podział majątku sąd w zasadzie nie ustala istnienia ani wysokości długów i nie orzeka o ich spłacie. Przy wycenie nieruchomości obciążonej hipoteką sądy co do zasady nie pomniejszają jej wartości o kwotę niespłaconego kredytu. Wynika to z tego, że dług osobisty obu małżonków nadal istnieje.

Wspólność majątkowa to ustrój, w którym rzeczy nabyte w czasie małżeństwa należą do obojga małżonków. Z chwilą uprawomocnienia się wyroku rozwodowego wspólność ustaje, a dawny majątek wspólny staje się współwłasnością w częściach ułamkowych do czasu podziału.

Jak rozlicza się raty spłacone po rozwodzie?

Raty spłacone przez jednego z byłych małżonków po ustaniu wspólności, ale przed podziałem majątku, można rozliczyć w postępowaniu o podział. Do podziału majątku wspólnego stosuje się odpowiednio przepisy o dziale spadku, które pozwalają rozliczyć spłacone długi. Niespłaconych jeszcze rat sąd w tym postępowaniu nie dzieli.

Raty spłacone po podziale majątku rozlicza się w ramach roszczenia zwrotnego (regresowego). Zgodnie z art. 376 § 1 k.c., jeśli z treści stosunku między współdłużnikami nie wynika nic innego, dłużnik, który spełnił świadczenie, może żądać zwrotu w częściach równych. Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z 27 lutego 2019 r. (III CZP 30/18) potwierdził, że prawomocny podział majątku nie wyłącza dochodzenia zwrotu długu zabezpieczonego hipoteką, który jeden z małżonków spłacił już po podziale.

Roszczenie regresowe to prawo dłużnika, który zapłacił więcej, niż wynosi jego udział, do żądania zwrotu nadwyżki od współdłużnika. Były małżonek, który sam spłaca kredyt, może pozwać drugiego o połowę rat, ale dopiero po ich zapłaceniu.

Przykład: pani Monika i pan Paweł mieli wspólny kredyt hipoteczny. Przy podziale majątku mieszkanie przypadło pani Monice, która dalej sama spłaca raty. Wobec banku pan Paweł wciąż jest dłużnikiem solidarnym, a pani Monika może żądać od niego zwrotu połowy rat zapłaconych po podziale, chyba że ich wzajemne ustalenia stanowią inaczej. Dlatego przy podziale warto jasno zapisać, kto ma ponosić ciężar dalszej spłaty.

Jak zwolnić się ze wspólnego kredytu po rozwodzie?

Jedynym sposobem na zwolnienie jednego z byłych małżonków z długu, bez spłaty całego kredytu, jest zgoda banku. Zgodnie z art. 508 k.c. zobowiązanie wygasa, gdy wierzyciel zwalnia dłużnika z długu, a dłużnik zwolnienie przyjmuje. Bank nie ma obowiązku się na to zgodzić i podejmuje decyzję po ponownej ocenie zdolności kredytowej osoby, która ma zostać w umowie.

Do wyboru są cztery rozwiązania.

1. Przejęcie kredytu przez jednego z byłych małżonków

Jedno z byłych małżonków zostaje jedynym kredytobiorcą, a drugie wychodzi z umowy. Zwykle odbywa się to przez aneks do umowy kredytu, w którym bank zwalnia jednego z dłużników. Kodeks cywilny przewiduje też instytucję przejęcia długu, która dla skuteczności wobec wierzyciela również wymaga zgody banku, wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności.

Bank sprawdzi, czy pozostający kredytobiorca sam udźwignie ratę. Może zażądać dodatkowego zabezpieczenia, np. poręczyciela, albo zaproponować wydłużenie okresu kredytowania. Za aneks bank często pobiera opłatę zgodną z jego tabelą opłat i prowizji (jej wysokość zależy od banku i może się zmieniać).

2. Refinansowanie kredytu w innym banku

Jeżeli obecny bank odmawia, osoba, która chce zatrzymać nieruchomość, może zaciągnąć nowy kredyt w innym banku tylko na siebie. Nowy kredyt służy do spłaty starego, wspólnego długu. Drugi małżonek przestaje być dłużnikiem z chwilą całkowitej spłaty dawnego kredytu.

3. Sprzedaż nieruchomości

Sprzedaż mieszkania lub domu i spłata kredytu z uzyskanej ceny zamykają sprawę dla obu stron jednocześnie. Nadwyżkę byli małżonkowie dzielą według swoich udziałów lub ustaleń. To rozwiązanie bywa najprostsze, gdy żadne z nich nie ma zdolności kredytowej, by samodzielnie spłacać ratę.

4. Dalsza wspólna spłata

Byli małżonkowie mogą też zostawić umowę bez zmian i spłacać kredyt wspólnie, np. wynajmując nieruchomość i pokrywając raty z czynszu. To rozwiązanie wymaga jednak zaufania i dobrej współpracy, bo problemy finansowe jednej osoby od razu uderzają w drugą.

Porównanie rozwiązań

Rozwiązanie Czy zwalnia drugiego małżonka wobec banku Czy wymaga zgody banku Główne ryzyko
Przejęcie kredytu (aneks) tak, po podpisaniu aneksu tak bank może odmówić z powodu zdolności kredytowej
Refinansowanie w innym banku tak, po spłacie starego kredytu tak, nowego banku koszty nowego kredytu i wyceny
Sprzedaż nieruchomości tak, po spłacie kredytu zwykle tylko zgoda na wykreślenie hipoteki po spłacie cena może nie pokryć całego długu
Wspólna spłata nie nie zaległość jednej osoby obciąża obie
Sama umowa między małżonkami nie nie dotyczy bank może nadal żądać spłaty od obojga

Krok po kroku: wyjście z kredytu po rozwodzie

Najlepiej zająć się kredytem jeszcze w trakcie rozwodu lub podziału majątku, a nie po pierwszym wezwaniu z banku. Poniższa kolejność pomaga uniknąć sytuacji, w której jedna osoba ma mieszkanie, a druga tylko dług.

  1. Sprawdź umowę kredytu. Ustal, kto jest kredytobiorcą, jakie są zabezpieczenia i ile wynosi saldo zadłużenia.
  2. Poproś bank o informację o warunkach zwolnienia jednego kredytobiorcy. Zapytaj o wymagane dokumenty, opłaty i kryteria oceny zdolności kredytowej.
  3. Ustal z byłym małżonkiem, kto zatrzymuje nieruchomość. Od tego zależy, kto składa wniosek o przejęcie kredytu albo czy lepsza będzie sprzedaż.
  4. Złóż wniosek do banku. Bank przeanalizuje dochody i może zażądać dodatkowego zabezpieczenia.
  5. Powiąż decyzję banku z podziałem majątku. Przy umownym podziale nieruchomości u notariusza warto, by przeniesienie własności było powiązane ze zwolnieniem drugiej osoby z kredytu.
  6. Do czasu decyzji pilnuj terminowej spłaty. Każda zaległość szkodzi historii kredytowej obojga i może skończyć się wypowiedzeniem umowy.

Przykład: pan Tomasz i pani Kasia rozwiedli się, a sąd w postępowaniu o podział majątku przyznał mieszkanie panu Tomaszowi ze spłatą na rzecz pani Kasi. Nikt nie wystąpił do banku o zmianę umowy. Gdy pan Tomasz stracił pracę i przestał płacić raty, bank zażądał zapłaty od pani Kasi, która nie ma już żadnych praw do mieszkania. Mogła wtedy jedynie zapłacić i dochodzić zwrotu od byłego męża.

Typowe błędy przy wspólnym kredycie po rozwodzie

  • „Sąd przyznał mieszkanie byłemu mężowi, więc to jego kredyt.” Podział majątku nie zmienia umowy kredytu i nie zwalnia drugiej strony.
  • „Podpisaliśmy u notariusza, że kredyt spłaca ona.” Taka umowa działa tylko między byłymi małżonkami; bank może nadal żądać zapłaty od obojga.
  • „Wyprowadziłem się, więc raty mnie nie dotyczą.” Miejsce zamieszkania nie ma znaczenia; liczy się podpis pod umową kredytu.
  • „Przestanę płacić, bo to ona mieszka w lokalu.” Zaległość zaszkodzi historii kredytowej obojga, a bank może wypowiedzieć umowę i prowadzić egzekucję.
  • „Rozliczymy raty kiedyś później.” Raty spłacone przed podziałem majątku warto zgłosić w postępowaniu o podział, bo później dochodzenie roszczeń bywa trudniejsze.
  • Brak dokumentowania wpłat. Do rozliczeń z byłym małżonkiem potrzebne są potwierdzenia przelewów, z których wynika, kto i kiedy spłacał raty.

Kto o czym decyduje? Bank, sąd i notariusz

Decyzję o zwolnieniu jednego z kredytobiorców podejmuje wyłącznie bank, który udzielił kredytu. O podziale majątku wspólnego orzeka sąd w postępowaniu nieprocesowym, a jeśli małżonkowie są zgodni, mogą podzielić majątek umową u notariusza. Sąd rozwodowy może też podzielić majątek w wyroku rozwodowym, ale tylko wtedy, gdy nie spowoduje to nadmiernej zwłoki.

Roszczenia o zwrot spłaconych rat po podziale majątku dochodzi się pozwem przed sądem cywilnym według ogólnych zasad. W sporach z bankiem, np. gdy bank zwleka z odpowiedzią na wniosek, można złożyć reklamację, a następnie zwrócić się do Rzecznika Finansowego.

Opłaty sądowe za wniosek o podział majątku są stałe i niższe, gdy małżonkowie składają zgodny projekt podziału. Koszt umowy notarialnej zależy od wartości nieruchomości (stawki opłat sądowych i taksy notarialnej mogą się zmieniać, warto sprawdzić aktualne kwoty przed złożeniem wniosku).

Najbezpieczniej połączyć decyzję o tym, kto zatrzymuje nieruchomość, z wnioskiem do banku o zmianę umowy i dokumentować każdą wpłatę na potrzeby późniejszych rozliczeń. Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej; w indywidualnej sprawie warto skonsultować się z adwokatem lub radcą prawnym, a w kwestiach umowy kredytu bezpośrednio z bankiem.

adw. Angelika Czyczyn
Autor

adw. Angelika Czyczyn

adwokat, sprawy rozwodowe

w zawodzie od 2013 r. · 13 lat doświadczeniazweryfikowany profil

Adwokat Szczecińskiej Izby Adwokackiej (SZC/Adw/375), wykonująca zawód od 4 listopada 2013 r. Prowadzi kancelarię w Szczecinie skoncentrowaną na sprawach rozwodowych i prawie rodzinnym — alimentach, podziale majątku i sprawach dotyczących dzieci.

Obszary wiedzy
rozwodyprawo rodzinneseparacjaalimentywładza rodzicielskakontakty z dzieckiempodział majątku wspólnegorozdzielność majątkowa+3 więcej
Profil autora →
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja: