Małżonek mieszkający za granicą nie ma obowiązku przyjeżdżać do Polski na każdą rozprawę rozwodową. Musi jednak zostać przesłuchany, ponieważ w sprawie o rozwód sąd przeprowadza dowód z przesłuchania stron. Te dwie kwestie łatwo pomylić. Przesłuchanie można dziś przeprowadzić zdalnie, w polskim konsulacie albo za pośrednictwem sądu zagranicznego, więc rozwód, gdy małżonek mieszka za granicą, coraz częściej kończy się bez ani jednej podróży do kraju. O tym, czy będzie to możliwe w konkretnej sprawie, decyduje sąd, a nie strona.
Dlaczego pełnomocnik nie wystarczy
Wiele osób zakłada, że po ustanowieniu adwokata lub radcy prawnego sprawa rozwodowa „załatwi się sama”. W zwykłym procesie cywilnym często rzeczywiście pełnomocnik składa pisma i stawia się na rozprawach, a strona pojawia się w sądzie dopiero wtedy, gdy trzeba ją przesłuchać, a i to nie zawsze.
Sprawy małżeńskie rządzą się innymi zasadami. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (dalej: KPC) przewiduje w art. 432, że w każdej sprawie o rozwód lub separację sąd zarządza przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron. Nie jest to dowód, o który trzeba wnosić ani z którego strony mogą zgodnie zrezygnować. Sąd musi usłyszeć małżonków, aby ustalić, czy rozkład pożycia jest zupełny i trwały, a przy dzieciach także, jak ma wyglądać ich sytuacja po rozwodzie.
W sprawach małżeńskich sąd nie może też oprzeć rozstrzygnięcia wyłącznie na uznaniu powództwa ani na przyznaniu okoliczności faktycznych. Nawet jeśli oboje małżonkowie są zgodni co do wszystkiego, oświadczenie „zgadzam się na rozwód” złożone w piśmie nie zastąpi zeznań. Pełnomocnik może poprowadzić całą sprawę, lecz nie może zeznawać za swojego klienta.
Rozprawa rozwodowa online z zagranicy – jak to działa
Od 14 marca 2024 r. posiedzenia zdalne są na stałe wpisane do KPC. Zgodnie z art. 151 § 2 KPC przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia jawnego przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających jego przeprowadzenie na odległość, jeżeli nie sprzeciwia się temu charakter czynności, a forma zdalna zagwarantuje pełną ochronę praw procesowych stron i prawidłowy tok postępowania. Na sali sądowej przebywają wtedy sąd i protokolant, natomiast pozostałe osoby nie muszą być w budynku sądu.
Małżonek przebywający za granicą może więc złożyć zeznania przed kamerą, w czasie rzeczywistym, odpowiadając na pytania sędziego i drugiej strony. To najprostsza i najszybsza z dostępnych dróg, jednak jej zastosowanie wymaga spełnienia kilku warunków.
Wniosek trzeba złożyć w terminie
Posiedzenie zdalne sąd może zarządzić z urzędu, ale można również wystąpić o nie samodzielnie. Wniosek składa osoba, która ma uczestniczyć w posiedzeniu i wskazała adres poczty elektronicznej. Termin wynosi 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia albo wezwania na posiedzenie. Po jego przekroczeniu strona formalnie powinna stawić się w budynku sądu.
Chęć zdalnego udziału najlepiej zgłosić już w pozwie albo odpowiedzi na pozew. Sąd od początku wie wtedy, że jedna ze stron mieszka poza Polską, i może uwzględnić to przy planowaniu rozprawy, zamiast odraczać ją po wniosku złożonym w ostatniej chwili.
Druga strona może się sprzeciwić
Przepisy o świadkach, stosowane odpowiednio do przesłuchania stron, dają stronie prawo sprzeciwu wobec przesłuchania poza salą sądową w ramach posiedzenia zdalnego. Sprzeciw trzeba wnieść nie później niż w terminie 7 dni od dnia uzyskania informacji o zamiarze przeprowadzenia dowodu w taki sposób. Jeśli jest skuteczny, sąd wzywa do osobistego stawiennictwa na sali.
W zgodnym rozwodzie nikt z tego prawa nie korzysta. Przy sporze o winę albo o dzieci sytuacja może wyglądać inaczej. Jeden z małżonków może uznać, że osoba zeznająca z własnej kuchni, z możliwością podglądania notatek, jest mniej wiarygodna, i zażądać zeznań na sali. Osoba mieszkająca za granicą powinna więc brać pod uwagę także możliwość przyjazdu, gdyby forma zdalna nie została zastosowana.
Sąd zapyta, w jakim kraju przebywasz
Uczestnik posiedzenia zdalnego znajdujący się poza budynkiem sądu ma obowiązek poinformować sąd o miejscu swojego pobytu i zadbać, aby warunki w tym miejscu licowały z powagą sądu. Przesłuchanie osoby fizycznie znajdującej się na terytorium innego państwa jest w rozumieniu prawa międzynarodowego czynnością wykonywaną na obszarze tego państwa. W relacjach między państwami członkowskimi Unii Europejskiej reguluje to rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/1783 w sprawie współpracy między sądami państw członkowskich przy przeprowadzaniu dowodów w sprawach cywilnych lub handlowych, a poza Unią – Konwencja haska z 1970 r. o przeprowadzaniu dowodów za granicą w sprawach cywilnych lub handlowych oraz umowy dwustronne.
Praktyka sądów rozwodowych jest tu zróżnicowana. Część sędziów przesłuchuje małżonków przebywających w innym kraju Unii bez dodatkowych formalności, traktując dobrowolne zeznanie strony przez łącze wideo jak zwykły udział w posiedzeniu zdalnym. Inni wymagają, aby przesłuchanie odbyło się w trybie przewidzianym rozporządzeniem 2020/1783, po zawiadomieniu właściwego organu państwa pobytu, albo kierują sprawę do konsulatu. Nie da się z góry przewidzieć, które podejście przyjmie konkretny sąd, dlatego tę kwestię najlepiej poruszyć już w pierwszym piśmie.
Przykład modelowy. Anna od czterech lat mieszka i pracuje w Irlandii, jej mąż został w Polsce. Oboje chcą rozwodu bez orzekania o winie, dzieci nie mają. W pozwie Anna wskazuje adres e-mail, wnosi o przesłuchanie w formie zdalnej i podaje, że będzie zeznawać z Dublina. Mąż w odpowiedzi na pozew potwierdza zgodne stanowisko. Sąd wyznacza jedną rozprawę, przesłuchuje oboje małżonków – ją przez wideo, jego na sali – i zamyka sprawę na pierwszym terminie. Anna nie przyjeżdża do Polski ani razu.
Przesłuchanie w polskim konsulacie
Gdy sąd nie chce albo nie może przesłuchać małżonka zdalnie, a przyjazd jest trudny, drugą możliwością jest konsulat. Zgodnie z art. 1134 KPC sądy mogą występować do polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego lub urzędu konsularnego o przeprowadzenie dowodu, jeżeli osoba, która ma być przesłuchana, jest obywatelem polskim przebywającym za granicą. Uprawnienie konsula do przesłuchiwania stron na wniosek sądu potwierdza ustawa z dnia 25 czerwca 2015 r. – Prawo konsularne.
Rozwiązanie ma trzy istotne ograniczenia. Dotyczy wyłącznie obywateli polskich, więc małżonek cudzoziemiec z niego nie skorzysta. Przesłuchanie jest też w pełni dobrowolne: konsul nie ma na obcym terytorium środków przymusu, nie może nałożyć grzywny ani wezwać ponownie „pod rygorem”. Sam konsul nie prowadzi również rozprawy. Zadaje pytania przygotowane przez sąd i przesłane przez drugą stronę, spisuje protokół i odsyła go do Polski. Nie ma tu miejsca na spontaniczne dopytywanie przez sędziego, konfrontację z zeznaniami małżonka ani udział pełnomocników w takiej samej formie jak na sali sądowej.
Przesłuchanie konsularne dobrze sprawdza się w sprawach zgodnych albo takich, w których zeznania małżonka za granicą mają potwierdzić fakty niesporne. W ostrym konflikcie sąd może uznać, że protokół z konsulatu nie wystarczy, i mimo wszystko wezwać stronę do stawiennictwa.
Wniosek o przesłuchanie w konsulacie składa się do sądu prowadzącego sprawę, wskazując konkretną placówkę i przyczynę, dla której przyjazd do Polski jest znacznie utrudniony. Obieg dokumentów między sądem, Ministerstwem Spraw Zagranicznych i konsulatem może wydłużyć postępowanie o kilka miesięcy.
Pomoc prawna sądu zagranicznego
Trzecia droga jest najbardziej sformalizowana. Polski sąd może zwrócić się do sądu państwa, w którym przebywa małżonek, o przesłuchanie go na miejscu albo – po uzyskaniu zgody właściwego organu tego państwa – przeprowadzić dowód bezpośrednio, zwykle przez wideokonferencję. W Unii Europejskiej, z wyjątkiem Danii, obowiązuje tu rozporządzenie 2020/1783, które przewiduje ustandaryzowane formularze, elektroniczną komunikację między sądami i terminy na rozpoznanie wniosku. Bezpośrednie przeprowadzenie dowodu przez sąd polski na terytorium innego państwa członkowskiego jest możliwe tylko na zasadzie dobrowolności, bez stosowania środków przymusu, a jednostka centralna państwa wezwanego ma 30 dni na odpowiedź.
Poza Unią podstawą jest Konwencja haska z 1970 r. albo umowa dwustronna, a jeśli takiej nie ma – ogólne przepisy KPC o pomocy prawnej. Czas oczekiwania liczy się wtedy w miesiącach, a bywa, że w kwartałach.
Ta ścieżka ma zastosowanie głównie wtedy, gdy małżonek nie jest obywatelem polskim, więc odpada konsulat, nie może lub nie chce przyjechać, a sąd nie zgadza się na proste przesłuchanie zdalne. Sąd może też uruchomić ją z urzędu, jeżeli uzna, że tylko w ten sposób zapewni prawidłowe przeprowadzenie dowodu.
Cztery formy przesłuchania małżonka za granicą – porównanie
| Forma | Dla kogo | Kto decyduje | Główne ryzyko |
|---|---|---|---|
| Posiedzenie zdalne z miejsca pobytu | każdy małżonek, bez względu na obywatelstwo | przewodniczący, na wniosek w terminie 7 dni od doręczenia wezwania | sprzeciw drugiej strony; odmienne podejście sądów do przesłuchania osoby przebywającej za granicą |
| Przesłuchanie w konsulacie | tylko obywatel polski | sąd na wniosek strony lub z urzędu | brak bezpośredniego kontaktu z sędzią; w sporze sąd może i tak wezwać na salę |
| Pomoc prawna sądu zagranicznego | każdy małżonek | sąd polski za pośrednictwem organów państwa pobytu | długi czas oczekiwania, koszty tłumaczeń |
| Przyjazd do Polski | każdy małżonek | sąd wyznacza termin | koszty i urlop; przy jednym terminie zwykle najszybsze zamknięcie sprawy |
Wybór nie musi być ostateczny. Można złożyć wniosek o przesłuchanie zdalne i jednocześnie zastrzec, że w razie odmowy strona wnosi o przesłuchanie w konsulacie. Sąd ma wtedy od razu wskazaną alternatywę.
Co się stanie, gdy w ogóle nie przyjedziesz
Rozprawa rozwodowa odbywa się bez względu na niestawiennictwo jednej ze stron. Konsekwencje nieobecności są jednak różne w zależności od tego, kto nie przyszedł.
Jeżeli na pierwsze posiedzenie wyznaczone w celu przeprowadzenia rozprawy nie stawi się bez usprawiedliwienia powód, postępowanie ulega zawieszeniu. Podjąć je można na wniosek powoda, ale nie wcześniej niż po trzech miesiącach od zawieszenia. Jeśli wniosek nie wpłynie w ciągu roku, sąd umorzy postępowanie. Dla małżonka za granicą, który złożył pozew, a następnie zignorował termin, oznacza to stratę co najmniej kwartału, a w skrajnym razie konieczność wniesienia sprawy od nowa i ponownego uiszczenia opłaty.
Nieobecność pozwanego nie blokuje sprawy. Sąd może przesłuchać tylko jedną stronę, jeżeli drugiej z przyczyn faktycznych nie da się przesłuchać, i na tej podstawie orzec rozwód. Założenie „nie przyjadę, to nie będzie rozwodu” może więc skończyć się wyrokiem wydanym bez udziału pozwanego, który nie będzie miał wpływu na orzeczenie o winie, władzę rodzicielską, kontakty czy alimenty.
Zgodnie z art. 429 KPC strona wezwana do osobistego stawiennictwa, która nie stawi się bez usprawiedliwionych powodów, może zostać ukarana grzywną według przepisów o karach za niestawiennictwo świadka. Sąd nie może natomiast nakazać jej przymusowego sprowadzenia. Grzywna wynosi obecnie do 3000 zł za każde niestawiennictwo. Sąd nie wyśle po stronę policji, może jednak wielokrotnie nakładać karę i wyznaczać kolejne terminy, przedłużając postępowanie.
Przykład modelowy. Marek od dwóch lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, a jego żona w Polsce wnosi pozew z żądaniem orzeczenia rozwodu z jego winy i ustalenia alimentów na dwójkę dzieci. Marek zakłada, że skoro nie przyjedzie, sprawa utknie. Sąd doręcza mu pozew, przesłuchuje żonę i świadków, a Marka pomija jako stronę, której nie udało się przesłuchać. Wyrok orzeka rozwód z jego wyłącznej winy oraz alimenty w wysokości wskazanej przez żonę, ponieważ nikt nie zakwestionował jej twierdzeń o zarobkach Marka. Gdyby złożył odpowiedź na pozew, ustanowił pełnomocnika i wniósł o przesłuchanie w konsulacie w Nowym Jorku, miałby realny wpływ na te rozstrzygnięcia.
Formalności, o których zapomina małżonek mieszkający za granicą
Stawiennictwo to tylko jedna z kwestii, które mogą wpłynąć na przebieg i tempo sprawy.
Doręczenia. Strona, która nie ma miejsca zamieszkania ani zwykłego pobytu w Polsce lub w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej i nie ustanowiła pełnomocnika procesowego mieszkającego w Polsce, musi wskazać pełnomocnika do doręczeń w Polsce. Jeśli tego nie zrobi, pisma sądowe zostają w aktach ze skutkiem doręczenia, czyli sprawa toczy się tak, jakby strona wszystko otrzymała. Małżonek mieszkający w Wielkiej Brytanii, Norwegii, Szwajcarii, USA czy Kanadzie musi o tym pamiętać. Osoba mieszkająca w kraju Unii otrzymuje pisma na adres zagraniczny w trybie unijnym, co trwa jednak dłużej niż doręczenie krajowe.
Jurysdykcja. Polski sąd nie zawsze może orzekać o rozwodzie tylko dlatego, że małżonkowie są Polakami lub brali ślub w Polsce. W sprawach z elementem unijnym o jurysdykcji rozstrzyga rozporządzenie Rady (UE) 2019/1111, stosowane od 1 sierpnia 2022 r., które wiąże właściwość sądu przede wszystkim ze zwykłym pobytem małżonków, a dopiero w dalszej kolejności ze wspólnym obywatelstwem. Wspólne obywatelstwo polskie obojga małżonków wystarcza, ale gdy jedno z nich ma inne obywatelstwo, trzeba to sprawdzić przed złożeniem pozwu, ponieważ sąd zbada swoją jurysdykcję z urzędu.
Dzieci. Jeżeli małżonkowie spierają się o władzę rodzicielską lub kontakty, sąd często zleca badanie przez opiniodawczy zespół sądowych specjalistów. Badanie odbywa się osobiście, w Polsce, z udziałem rodziców i dzieci. Zdalne przesłuchanie nie rozwiązuje wtedy problemu podróży.
Tłumacz. Małżonek cudzoziemiec, który nie włada językiem polskim, zeznaje z udziałem tłumacza wyznaczonego przez sąd, także w trybie zdalnym. We wniosku o posiedzenie zdalne trzeba to zaznaczyć, aby sąd mógł zapewnić tłumacza na termin.
Ryzykowne jest założenie, że wszystkie te kwestie da się załatwić na pierwszej rozprawie. W sprawie z elementem zagranicznym pierwszy termin bywa wyznaczany wiele miesięcy po złożeniu pozwu, a odroczenie z powodu nieuregulowanego doręczenia, braku wniosku o tryb zdalny albo nieobecności strony dokłada kolejne miesiące. Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje indywidualnej porady prawnej; własną sytuację najlepiej omówić z adwokatem lub radcą prawnym albo sprawdzić w sądzie, który prowadzi sprawę.

adwokat, sprawy rozwodowe
Adwokat Szczecińskiej Izby Adwokackiej (SZC/Adw/375), wykonująca zawód od 4 listopada 2013 r. Prowadzi kancelarię w Szczecinie skoncentrowaną na sprawach rozwodowych i prawie rodzinnym — alimentach, podziale majątku i sprawach dotyczących dzieci.
- E-mail: angelika.czyczyn@gmail.com
- Telefon: +48 733 766 999